Autostop w... - informacje praktyczne Poradnikowo Wietnam

Autostop w Wietnamie + informacje praktyczne

Wiele osób zastanawiać się może, czy autostop w Wietnamie jest w ogóle możliwy? A jak możliwy, to jak funkcjonuje? Czy jest łatwo, czy ciężko? Jakie drogi, jakie auta, jacy kierowcy?

Zacznijmy od tego, że autostop w Wietnamie jest i ma się bardzo dobrze. Przejechaliśmy cały kraj z północy na południe i nigdy nie mieliśmy problemów ze złapaniem stopa, choć w większości przypadków ludzie nie rozumieli, o co nam chodziło z tym zatrzymywaniem aut (mowa o przechodniach, sprzedawcach). Przykładem jest nasza pierwsza jazda w tym kraju: z granicy chińskiej chcieliśmy się dostać do miasta Hai Phong. Kiedy staliśmy koło drogi, obok nas po chwili zebrała się grupka lokalnej ludności, która za wszelką cenę próbowała wcisnąć nas do autobusu. Zatrzymywali je dla nas, brali nasze bagaże, istny cyrk 😀 Oczywiście chcieli nam pomóc, doskonale to rozumiemy. W pewnym momencie podeszła do nas młoda dziewczyna z grupką znajomych. Elegancko ubrana, z uśmiechem na twarzy pokazała nam portfel wypchany banknotami i zatrzymała busa do naszego celu. Wręczyła pieniądze kierowcy i kazała wsiadać. Nie mieliśmy wyjścia. To zapowiadało ciekawe przygody w tym kraju! 🙂

Autostop w Wietnamie to kolejny post z serii:  „Autostop w…  + informacje praktyczne”

NASZA TRASA: Hai Phong, Ha Long, Hanoi, Thanh Hoa, Vinh, Hue, Da Nang, Hoi An, Qui Nhan, Nha Trang, Da Lat. Ho Chi Minh, Tay Ninh, My.Tho- Delta Mekong, granica kambodżańska.

Autostop w Wietnamie - Na Nowej Drodze Życia

STAN DRÓG

Bywa różnie. Na północy kraju jadąc wzdłuż głównej drogi, czyli AH1, spotkamy odcinki nowoczesne z pięknym asfaltem. Mniej więcej od Hue jest już tylko gorzej. Autostrada to jeden wielki plac budowy. Cechą charakterystyczną są uskoki, które znajdują się praktycznie co kilkaset metrów i okropnie spowalniają jazdę. Powodem jest poszerzanie AH1 o dodatkowe dwa pasy. Prawdopodobnie zajmie im to jeszcze kilka lat zanim dotrą do Saigonu. Na terenach wiejskich miejscami występuje asfalt, którego jakość ma wiele do życzenia. Poza tym występuje mnóstwo dróg szutrowych.

Autostop w Wietnamie - Na Nowej Drodze Życia

RUCH AUT

AH1 jest bardzo zakorkowana, co z jednej strony daje możliwość szybszego złapania, jazda za to trwa w nieskończoność (takie ma się oczywiście wrażenie). Tysiące tirów jadących na trasie Hanoi – Ho Chi Minh – Hanoi to stały element drogowego krajobrazu. Złapanie przeładowanej ciężarówki na tym odcinku to tak, jak złapanie stopa z wrocławskich Bielan do Krakowa 🙂 ( dla niewtajemniczonych: nic prostszego 🙂 Różnica tylko jedna: 300 km zajmie nam jakieś 10-11 godzin. Monotonna jazda niestety… Oprócz tego jeździ sporo osobówek, ale maksymalnie do 150 – 200 kilometrów dalej. Szczerze mówiąc, w Wietnamie nie ma większej różnicy, czy jedziesz ciężarówką, czy osobówką. Czasowo wychodzi podobnie ze względu właśnie na stan dróg. Na terenach wiejskich i poza główną trasą zatrzymuje się praktycznie pierwsze auto.

Autostop w Wietnamie - Na Nowej Drodze Życia

CZYM SIĘ JEŹDZI PO WIETNAMIE?

Wyżej właściwie padła już odpowiedź. W większości są to przeładowane, wolno jadące ciężarówki. Nie tak jak w Europie, 90km/h, tempomat i jazda! Kiedy wiedzieliśmy, że mamy jakieś 100-150 km do przejechania, zazwyczaj odpuszczaliśmy sobie tiry. Powody zazwyczaj dwa: osobówki mogą wjechać do centrum miasta, no i mają klimatyzację 🙂 Polecamy je również łapać w terenach górskich (np: Da Lat, Sa Pa), ze względu na podjazdy i możliwość rozwinięcia większej prędkości. Można liczyć także na skutery i motory w miastach oraz na krótszych dystansach poza nimi. Krótki filmik z jazdy autostopem po Wietnamie TUTAJ

CZAS OCZEKIWANIA NA STOPA?

Średnia to około 10-15 minut. Raz zdarzyło nam się czekać godzinę, ale łapaliśmy bezpośrednio z tabliczką do miejscowości oddalonej o 300 kilometrów. Czasem łapaliśmy tylko minutę.

Autostop w Wietnamie - Na Nowej Drodze Życia

Autostop w Wietnamie - Na Nowej Drodze Życia

ŚREDNIA PRĘDKOŚĆ

Jak auto pojedzie 50km/h to dobrze! Jak wcześniej napisaliśmy: stan dróg, remonty i straszne korki są powodem tego, że szybciej się nie pojedzie. Często droga wiedzie przez wsie i miasteczka, gdzie siłą rzeczy nie da się przyspieszyć. Zdarzyło się nam oczywiście jechać szybciej tam, gdzie droga była w dobrym stanie.

Autostop w Wietnamie - Na Nowej Drodze Życia

MIEJSCA DO ŁAPANIA

Nie ma zatoczek jak w Polsce, ale jest duże piaszczyste pobocze, na którym zatrzyma się nawet rozpędzony tir. Warto łapać za światłami, których nie brakuje. Na AH1 można stać w prawie każdym miejscu. Oprócz tego stacje benzynowe, bramki, czy nawet centrum miast. Lokalna policja nie robi problemów. Co więcej sama może zatrzymać Wam tira i kazać kierowcy Was zabrać. Problem często stanowią tysiące skuterów, które jeżdżą zewnętrznym pasem, a przecież to on jest najlepszy do łapania 🙂

Autostop w Wietnamie - Na Nowej Drodze Życia

BEZPIECZEŃSTWO

Jest bezpiecznie. Jedyna rzecz, na którą trzeba uważać to pijani kierowcy. Zdarzyło nam się jechać z policjantem, który zaprosił nas na obiad. W międzyczasie zamówił połówkę i zaczął ją konsumować. Po jego piątym kielunie stwierdziliśmy, że dalej z nim nie jedziemy, bo za bardzo kochamy życie. No i z zasady nie jeździmy z kierowcami po alkoholu. Na translatorze grzecznie mu to wyjaśniliśmy, wyciągnęliśmy plecaki z bagażnika i podziękowaliśmy. Zapewniał nas, że jemu jako policjantowi wolno i nie będzie żadnych problemów… Cwaniak 🙂

KIEROWCY

Bardzo przyjaźni, pomocni i przede wszystkim chętni do zabierania autostopowiczów. Cztery osoby w tirze to żaden problem, więc nie bójcie się widząc policję zatrzymującą Was w takiej sytuacji. Parę razy jechaliśmy również autobusami na stopa, na całkiem długich odcinkach. Bądźcie przygotowani, że 90% kierowców będzie zapraszało Was na obiad, czy coś do picia. Dla nich jest to niesamowita radość móc ugościć obcokrajowca w swojej ojczyźnie. Najlepszą drogą, aby się z nimi komunikować jest list autostopowy w lokalnym języku, podstawowe zwroty oraz translator w telefonie. Większość z nich nie zna języka angielskiego, ale nie jest to problem. Zawsze można używać gestów, mimiki, i tego, co nam do głowy przyjdzie 🙂

Autostop w Wietnamie - Na Nowej Drodze Życia

Autostop w Wietnamie

DZIENNE ODLEGŁOŚCI

należy się nastawić na 300 kilometrów dziennie. Powody już zostały właściwie wymienione. Należy do nich jeszcze dodać szybki zachód Słońca. O godzinie 18.00 jest już ciemno. Najlepiej zaczynać z samego rana. Słoneczko wstaje o 6.00. Pokonanie tirem 300 kilometrów zajmuje od 10 do 12 godzin. Można łapać też po zmroku, nie powinien być to problem. Praktycznie wszystkie tiry jadą w podwójnej obsadzie i wiele z nich non stop przez 24h/dobę.

.

INFORMACJE PRAKTYCZNE

.

– Wizę do Wietnamu należy wyrobić przed wjazdem do kraju. W naszym przypadku aplikowaliśmy o nią w Hong Kongu.

– Kartę SIM z internetem można zakupić w każdym większym mieście. O aktywację poproście lokalną osobę mówiącą po angielsku.

– Podczas naszej Autostopowej Podróży Przez Świat, w tym podczas pobytu w Wietnamie, korzystaliśmy z ubezpieczenia Twoja Karta Podróże, o którym pisaliśmy TUTAJ

– Do przemieszczania się w miastach oraz ich obrzeżach polecamy wynająć skuter. Cena jest niska, a satysfakcja gwarantowana.

– Walutą w Wietnamie jest ich lokalny dong. Wymieniając pieniądze staniesz się milionerem, ponieważ wartość 1 PLN = 6300 VND.

– Couchsurfing w Wietnamie jest bardzo popularny. Właśnie w ten sposób spędziliśmy większość naszych noclegów podróżując z północy na południe kraju. Ponadto mieliśmy namiot, ale nie było okazji, aby go rozbić. Stosunkowo tanie są noclegi w hostelach i guesthousach.

– W Wietnamie obowiązuje ruch prawostronny.

– Pomocny będzie list autostopowicza, czyli wiadomość dla kierowców w lokalnym języku, w której objaśnimy, kim jesteśmy, czym jest autostop i dlaczego w taki sposób podróżujemy.

.

CZY WARTO PODRÓŻOWAĆ AUTOSTOPEM PO WIETNAMIE?

Bardzo! Jak można wyczytać działa świetnie. Za każdym razem dojeżdżaliśmy tam, gdzie chcieliśmy. Wietnamczycy to bardzo pomocni ludzie. Nasi kierowcy zawozili nas pod wskazane adresy, czekali z nami na naszych hostów, upewniali się, czy nie jesteśmy głodni, spragnieni, nie straszne były im tysiące skuterów, kiedy zajeżdżali im drogę, żeby nas zabrać. I choć ludzie wokół nas nie rozumieli, o co nam chodzi z tą tabliczką i machaniem ręką, to nasi kierowcy zawsze wiedzieli. Dlaczego? Bo chcieli. Najprostsza z możliwych odpowiedzi 🙂

Podobne wpisy

  • Bartosz Musioł

    Bardzo przydatne informacje. Wspominacie o hoscie, czy korzystaliście z couchsurfingu?

    • Hej! Dzięki 🙂 Tak, cały Wietnam spaliśmy na CSie i było rewelacyjnie! Dziesięć różnych rodzin, różne zwyczaje, tradycje, jedzenie. Polecamy 🙂