Autostop w... - informacje praktyczne Kambodża

Autostop w Kambodży + informacje praktyczne

W Kambodży byliśmy około miesiąca i cały kraj przemierzyliśmy autostopem. W poście przedstawiliśmy nasze spostrzeżenia i doświadczenia odnośnie stopowania w tym azjatyckim kraju, który mimo wszystko nie należy do naszych ulubionych. Będąc z Wami szczerzy nie czujemy specjalnie wewnętrznej potrzeby, aby kiedykolwiek tu wrócić. Było w porządku, ale znaleźliśmy miejsca, które bardziej przypadły nam do gustu 🙂 Jeden raz w zupełności wystarczy.

Kolejny post z serii „Autostop w…  + informacje praktyczne”

NASZA TRASA: granica wietnamska, Phnom Penh, Kampot i okolice, Kep, Sihanoville, Battambang i okolice, Siem Reap, Poipet.

Autostop w Kambodży - Na Nowej Drodze Życia

STAN DRÓG

Zaskakująco dobry! Główne drogi krajowe mają nowy asfalt, przez co jazda jest całkiem szybka i przyjemna. Miejscami występują remonty. Drogi mniejsze to już inna bajka. Największą ich zaletą jest to, że są w ogóle przejezdne 🙂 Zamiast asfaltu jest szutr, pełno dziur i kurz. Nie zanosi się na to, aby w najbliższej przyszłości ktoś zamierzał je naprawić.

Autostop w Kambodży - Na Nowej Drodze Życia

Autostop w Kambodży - Na Nowej Drodze Życia

RUCH AUT

Na drogach głównych jest mnóstwo aut osobowych. 90% to Lexusy i Toyoty. Nigdzie nie widzieliśmy takiej ilości tak wypasionych aut! Wiele z nich to pick upy. Niby biedna Kambodża, a jednak takie zaskoczenie. Co do tirów to jest ich pełno, ale nie ma potrzeby ich zatrzymywać, ze względu na prędkość, z jaką się poruszają. Na drogach bocznych ruch mniejszy, ale jak zawsze bez problemu da się złapać stopa.

Autostop w Kambodży - Na Nowej Drodze Życia

CZYM SIĘ JEŹDZI PO KAMBODŻY?

Z reguły są to piękne, nowe i klimatyzowane toyoty, lexusy oraz fordy (patrz wyżej). Nie ma potrzeby zatrzymywać ciężarówek (z wyjątkiem dróg bocznych o małym natężeniu ruchu). Jako cudzoziemcy o białym kolorze skóry jesteśmy wystarczająco atrakcyjni, aby zwrócić uwagę klasy wyższej w tym kraju, której pieniędzy nie brakuje. Bardzo popularna jest jazda na pace.

Autostop w Kambodży - Na Nowej Drodze Życia

CZAS OCZEKIWANIA NA STOPA?

Bywa różnie. Przedział czasowy od 5 do 40 minut. Najciężej nam było złapać z granicy wietnamskiej oraz z miasta Battambang (około godziny). Poza tym było całkiem sprawnie i szybko.

Autostop w Kambodży - Na Nowej Drodze Życia

ŚREDNIA PRĘDKOŚĆ

Podobnie jak w Polsce, a nawet i szybciej. Zależy od dróg, jakie wybierzecie. Nawet jeżeli są zakazy to i tak lokalni kierowcy ich nie przestrzegają i jadą, ile fabryka dała. Nie ma radarów, światła na drodze występują raczej rzadko, sporadycznie pojawi się jakieś rondo spowalniające jazdę. Można pogonić w Kambodży.

MIEJSCA DO ŁAPANIA

Głównie pobocze, które podobnie jak w Wietnamie jest spore. Problem to palące słońce oraz kurz. Czasami ciężko jest oddychać. Co jakiś czas można znaleźć trochę cienia, zazwyczaj pod dachami straganów ustawionych koło drogi. Poza tym pełno stacji benzynowych. Autostrad nie ma. Bramki widzieliśmy parę razy. Policja nie robi problemów autostopowiczom. W zatrzymywaniu aut czasami przeszkadzają lokalni mieszkańcy, dla których będziecie niezapomnianą atrakcją. Przy długim czekaniu bądźcie niemal pewni, że co chwilę będzie przyjeżdżał ktoś na motorze oferując transport za ekstremalnie wysoką cenę. Po prostu pokażcie im pustą kieszeń – działa doskonale! Z wydostawaniem się z miast też nie ma problemu. Ludzie znacznie bardziej rozumieją tabliczkę, niż kciuka.

BEZPIECZEŃSTWO

Jest bezpiecznie. Niektórzy kierowcy jeżdżą jak szaleni, ale to żadna nowość. Jazda po ciemku niewskazana ze na nieoświetlone drogi. Co jakiś czas zdarzyło się nam widzieć ciężarówkę leżącą w rowie. Takie rzeczy najczęściej spowodowane były długą jazdą praktycznie bez przerwy i zmiennika. Są też tacy, którzy jeżdżą ekstremalnie wolno… Strach, czy coś? 😀

KIEROWCY

Kambodżanie to bardzo pomocni i sympatyczni ludzie, ale nie tak otwarci jak Wietnamczycy, czy Tajowie. Tylko niektórzy z nich znają podstawy angielskiego. Praktycznie każdy, kto posiada dobrej klasy samochód nie pytał o pieniądze. Rada dla wszystkich – nie ufajcie kierowcom z toyoty camry, oni praktycznie zawsze chcieli wyzyskać autostopowiczów. Raz chcieli 50$ za 80 km 🙂 Nie żebyśmy chcieli skorzystać 🙂 Sami krzyczeli od momentu kontaktu wzrokowego. Łatwo je odróżnić od reszty, bo atrakcyjne nie są. Poza tym autostop wspominamy bardzo pozytywnie. Zawsze należy się upewnić, że jazda jest darmowa.

Autostop w Kambodży - Na Nowej Drodze Życia

Autostop w Kambodży - Na Nowej Drodze Życia

DZIENNE ODLEGŁOŚCI

Można i ponad 500 kilometrów! Było to dla nas sporym zaskoczeniem, aczkolwiek jest to wykonalne. 300 kilometrów nie powinno sprawić problemu i można uznać to za średnią. W Kambodży słońce wschodzi o 6 rano i zachodzi o 18.00. Czas na łapanie jest więc ograniczony.

INFORMACJE PRAKTYCZNE

– Lokalna karta sim z internetem 3GB kosztuje 6$.

– Wizę do Kambodży można dostać na granicy. Nie ma potrzeby wcześniejszego aplikowania o nią.

– Aplikacja Maps With Me – mapy o wiele dokładniejsze niż google maps. Dodatkowo w trybie offline pokazują obecną lokalizację.

– Jak zawsze przyda się list autostopowicza w lokalnym języku, my jednak w tym kraju go nie mieliśmy i też było bez problemu.

– Podczas naszej Autostopowej Podróży Przez Świat, w tym podczas pobytu w Kambodży, korzystaliśmy z ubezpieczenia Twoja Karta Podróże, o której pisaliśmy TUTAJ

– Lokalną walutą Kambodży jest Riel (1 PLN = 1200 KHR), ale powszechne są dolary amerykańskie. Z bankomatu można wypłacić dolary.

– W Kambodży obowiązuje ruch lewostronny.

– Couchsurfing jest w Kambodży znany, aczkolwiek niezbyt popularny. Hosta udało nam się znaleźć 2 razy (Phnom Penh i Battambang). Poza tym spaliśmy w namiocie oraz w hostelach.

//W Kambodży możesz znaleźć tysiące noclegów, w różnych cenach, o różnym standardzie.  My naszych noclegów (jeśli nie śpimy w namiocie lub na couchsurfingu) zawsze szukamy przez wyszukiwarkę booking.com. Jeżeli również szukasz noclegu, niekoniecznie tylko w Kambodży, i swojej rezerwacji dokonasz chociażby przez ten LINK, dołożysz małą cegiełkę do naszych podróży. Ty zapłacisz dokładnie taką kwotę, jaka podana jest na stronie, my jednak dostaniemy od Bookingu prowizję, którą dołożymy do skarbonki „PODRÓŻ”. Byłoby na owocowe szejki albo smaczne lokalne jedzonko ♥♥♥//

Podobne wpisy