Autostop w... - informacje praktyczne Azja Chiny

Autostop w Chinach + informacje praktyczne

Kolejny post z serii „Autostop w…  + informacje praktyczne”

NASZA TRASA: Ulugoat, Kaszgar, Turpan, Jiayuguan, Zhangye, Lanzhou, Xiahe, Langmusi, Jiuzhaigou, Chengdu, Enshi, Guilin, Yangshuo, Shenzen, Yangschun, Fangchenggang, granica chińska

Autostop w Chinach - Na Nowej Drodze Życia

AUTOSTOP W CHINACH:

Stan dróg – kapitalny! Nowe, pokryte idealną warstwą asfaltu oraz świetnie oznakowane. Nawet drogi boczne były w znakomitej kondycji. Nie można Chińczykom absolutnie nic zarzucić w tej kwestii. Wszyscy mogą brać z nich przykład. Zdecydowanie mają jedną z najlepszych sieci autostrad na świecie.

Autostop w Chinach - Na Nowej Drodze Życia

Autostop w Chinach - Na Nowej Drodze Życia

Ruch aut – proporcjonalnie do liczby ludzi mieszkających w Chinach, czyli bardzo duży. Sporo zależy jednak od prowincji. Zdarzają się miejsca, gdzie spotkanie auta osobowego, które i tak zazwyczaj jest całkowicie załadowane, raz na godzinę jest sukcesem ( odcinek przez tereny pustynne przed prowincją Gansu). Wtedy pozostaje tylko jazda tirem, których nigdy nie brakuje. Im dalej na południowy wschód tym nowocześniej. Większy ruch, więcej dobrych aut.

Autostop w Chinach - Na Nowej Drodze Życia

Czym się jeździ w Chinach? – w prowincjach Sinciang i Gansu głównie tirami, czasami osobówkami oraz… autobusami! Tak, polecamy zatrzymywać autobusy. My w ten sposób dojechaliśmy z Kaszgaru do Turfanu. Najpierw zatrzymaliśmy autobus na 500 km, a następnie kierowca tego autobusu tak bardzo chciał pomóc, że kupił nam bilety na kolejny, nocny, jadący 1000 kilometrów. Takie mamy wspomnienia z Ujgurami!

Autostop w Chinach - Na Nowej Drodze Życia

Poza tym do dyspozycji mamy oczywiście osobówki, którymi w Chinach można przemieszczać się szybko i dosyć wygodnie. Często są to duże, nowoczesne auta, zaopatrzone w działającą klimatyzację i ogrzewanie. To ostatnie szczególnie się przydaje, kiedy łapiesz stopa dłuższą chwilę w pięciostopniowym mrozie.

Autostop w Chinach - Na Nowej Drodze Życia

Czas oczekiwania na stopa? – tutaj ciężko o regułę. Zdarzało nam się wielokrotnie wyjść na drogę i złapać auto po chwili. Było też tak, że utknęliśmy na pustyni sześć godzin… Przyjmijmy, że dla nas było to średnio 30 minut (raz sekunda, raz dziesięć minut, pół godziny, godzina i trochę więcej).

Autostop w Chinach - Na Nowej Drodze Życia

W Chinach sprawdza się używanie tabliczki z nazwą miasta, do którego chce się jechać, albo jest w naszym kierunku. Wielokrotnie tylko dzięki niej mogliśmy zwrócić uwagę kierowców. Jakkolwiek dobrze wspominamy jazdę autostopem przez ten kraj. Na pewno łatwiej jest na zachodzie, bo jedzie się wzdłuż jednej drogi kilka tysięcy kilometrów. Im dalej na południowy wschód tym trudniej. Wystarczy spojrzeć na mapę sieci autostrad w Chinach… Miejscami dla autostopowicza gorzej być nie może.

Autostop w Chinach - Na Nowej Drodze Życia

 
Średnia prędkość – z powodu bardzo dobrych dróg można w Chinach „pogonić”. Najlepiej i najszybciej osobówkami. Przez tereny pustynne oraz wysoko w górach jedzie się tirem około 50km/h. Niekiedy ciężarówki są tak przeładowane, że dobrze, że w ogóle jadą (70 ton!).

Autostop w chinach - Na Nowej Drodze Życia

Miejsca do łapania – przede wszystkim wjazdy na autostradę, bramki, stacje benzynowe oraz na mniejszych drogach pobocze. Poniekąd autostop w Chinach podobny jest do tego w Europie. Można też łapać na autostradzie. My wielokrotnie tak robiliśmy. Dla przykładu: wielu kierowców zjeżdżało z autostrady do jakiegoś miasta. Ponowne wydostanie się na nią zajmuje dodatkowy czas, zabiera nam możliwość zatrzymywania aut jadących już na właściwej drodze, stres, problemy z policją itp. Lepiej wysiąść wcześniej, stanąć i łapać. Zapewne zatrzymacie coś szybciej niż przyjedzie radiowóz 🙂 Nas chińska policja z autostrady nigdy nie przegoniła, raz nie mogliśmy na nią wejść, musieliśmy łapać przed bramkami.

Autostop w chinach - Na Nowej Drodze Życia

Bezpieczeństwo – jest całkowicie bezpiecznie. Chińczycy nie jeżdżą po pijanemu, przestrzegają zasady ruchu drogowego, nie szarżują. Czasami było wręcz nudno i nadto spokojnie 🙂

Autostop w chinach - Na Nowej Drodze Życia

Kierowcy – sympatyczni, bardzo pragnący kontaktu. Zazwyczaj zaczynają mówić po chińsku oczekując, że każdy ich zrozumie. Najlepszą metodą komunikowania się z nimi jest list autostopowy w ich języku. Parę krótkich zdań o sobie, objaśnienie co to autostop itp. Działa wyśmienicie. Nie wiem, jak dokładnie przetłumaczyła nam go jedna dziewczyna z Pekinu, którą o to poprosiliśmy, ale większość ludzi po przeczytaniu go zapraszała nas na obiad, częstowała jedzeniem i piciem, różnymi dobrociami.

Autostop w Chinach - Na Nowej Drodze Życia

Ogólnie nigdy nie byliśmy głodni 🙂 Było przy tym dużo śmiechu i zabawy. Ujgurzy jak i Chińczycy są bardzo pomocni. W większości zatrzymywali się mężczyźni, albo całe rodzinki. Raz, albo dwa jechaliśmy z kobietą. Polecamy też zabrać ze sobą kilka podstawowych zwrotów, które można bez problemu znaleźć w internecie. Język ciała szczególnie wskazany w prowincji Sinciang i Autonomicznej Prefekturze Tybetańskiej. Ujgurzy jak i Tybetańczycy nie znają języka chińskiego, a na dodatek wielu z nich nie potrafi czytać.

Autostop w Chinach - Na Nowej Drodze Życia

 
Dzienne odległości – jak już wcześniej pisaliśmy można w Chinach pogonić. 500 – 600 km w ciągu dnia nie powinno stanowić problemu. Wystarczy trzymać się autostrad i do przodu! Na drogach bocznych i wysoko w górach tak dobrze już nie będzie.

Autostop w Chinach - Na Nowej Drodze Życia

Co jeszcze warto wiedzieć, a co może pomóc w sprawnym podróżowaniu stopem po Chinach?

– Lokalna karta sim z internetem na 30 dni – sieć China Mobile. My podchodziliśmy do tego dwukrotnie w Kaszgarze. Po wielu momentach frustracji się udało.
Internet jest cenzurowany (nie działa Google, Youtube, Facebook itp). Aby ominąć blokadę polecamy aplikację Psiphon albo Speed Vpn. W Chinach ściągnąć ich nie można, więc pamiętajcie o tym przed wyjazdem.
– Aplikacja Maps With Me – mapy o wiele dokładniejsze niż google maps. Dodatkowo w trybie offline pokazują obecną lokalizację.
Warto wiedzieć, że chińska wioska to w porównaniu do polskich warunków spore miasto. Jadąc przez mniejsze drogi miejcie to na uwadze, aby uniknąć kilkukilometrowego spaceru wzdłuż drogi.
– Papierowa mapa bardzo się przyda. Kierowcy często nie rozumieją, gdy pokazuje się im coś na telefonie. Można taką dostać w księgarniach za około 10 zł.

Więcej informacji o naszym pobycie w Chinach i spostrzeżeniach w zakładce CHINY

 

Podobne wpisy